archiwum negatywów

Konieczność pozostawania w domu powoduje że zajmuję się tym na co normalnie nie miałbym ochoty. Skanuję stare negatywy. Pierwszym aparatem była radziecka Cmiena. Odbitki i negatywy wywoływał jakiś zakład fotograficzny. Robił to pewno w jednym wywoływaczu, bez koreksu do klisz, więc jakość nie mogła być dobra....

Potem miałem Zenita, później Practice. Po kilku latach, ze Zbyszkiem Raabe zrobiliśmy ciemnie w piwnicy. Po 68 roku, gdy nie mogłem studiować, zacząłem fotografować, trochę dla miesięcznika Jazz... Mam sporo negatywów, najstarsze są technicznie b. kiepskie, ale obróbka cyfrowa, pozwala coś z nich wydobyć.... 

Postanowiłem niektóre publikować, bo są interesujące z przyczyn historycznych... Jak choćby wakacje 1962 roku w Kuźnicy na Helu, które spędziliśmy z Bellą Czajką Stachowicz, jej mężem Czajnikiem i Gizą Szancerową, czy fotografie Jonasza SternaHenryka Stażewskiego, Tadeusza Kantora i mojej matki z pleneru w Osiekach .... Z czasem będą dalsze...